Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przepisy. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 lutego 2013

Deser z dzieciństwa, czyli budyń z konfiturą



Dzisiaj mam dla Was trochę wspomnień kulinarnych. Każdy ma jakieś dania, które choć proste, przywołują beztroskę dzieciństwa. Dla mnie jednym z nich jest... budyń. Ale nie byle jaki budyń- koniecznie waniliowy i do tego jeden magiczny składnik- esencja lata- konfitura z jagód. Ostatnio udało mi się znaleźć właśnie takowy specjał w babcinej spiżarni. Od razu przypomniały mi się te mroźne, zimowe popołudnia, kiedy dostawałam właśnie taki podwieczorek. Obiecałam sobie, że w to lato postaram się odtworzyć przepis na tę konfiturę- ponoć to bardzo proste- jagody wrzucić do słoiczka z niewielką ilością cukru i zagotować, ale nie za długo, żeby nie zmasakrować jagód. Zobaczymy czy się uda. A oto kilka zdjęć deseru w moim wykonaniu :)

A Wy jakie macie ulubione kulinarne wspomnienia z dzieciństwa??? :)

wtorek, 8 stycznia 2013

Faszerowana, zapiekana dynia

Już od dawna zastanawiałam się co zrobić z tej dyni i jakoś nie mogłam wpaść na pomysł co. Ani na zupę, ani na jakieś inne ciecze (typu kompot) nie miałam ochoty. A ponieważ lubię od czasu do czasu zaskoczyć M. czymś czego jeszcze nie jadł, dynia czekała na moją wenę. I się doczekała. Przepis spełnia moje ulubione i najważniejsze kryteria, abym uznała, że jest wart polecenia:
  • łatwy- prostota aż powala- mięsko mielone, papryka zielona, ser feta, pestki dyni i co tylko chcemy dodać do farszu, mieszamy, doprawiamy i przekładamy do wydrążonej dyni
  • szybki- choć piecze się ok. 1h w piekarniku, praktycznie robi się sam. A my mamy wolny czas na inne rzeczy :)
  • efektowny- wygląda naprawdę nieźle, zwłaszcza jeśli dynia jest większa. Zrobi też wrażenie na gościach
  • i najważniejsze- jest bardzo smaczny, a wiem co mówię, bo ta potrawa przekonała mnie do siebie, choć nie należę do smakoszy dyni :)

czwartek, 8 listopada 2012

Jabłecznik w kształcie róż


To ciasto wygląda bardzo efektownie. Rok zabierałam się, aby je upiec.Widziałam kiedyś takie ciasto na zdjęciu i bardzo chciałam je powielić. Nie jest skomplikowane, wystarczy chwila cierpliwości. Jako ciasto na spód można wykorzystać własny ulubiony przepis. Załączam dwa zdjęcia- przed i po upieczeniu. Jak widać po upieczeniu nie traci na urodzie :) Powiedziałabym nawet, że zyskuje :)

środa, 12 września 2012

Szybko i smacznie

Uwielbiam gotować, a jeszcze bardziej zachęcają mnie do tego smaczne i szybkie przepisy. Bo czasem głód jest tak duży, że po powrocie do domu najszybciej sięgnąć po coś gotowego typu batonik czy chipsy. A to nie służy zdrowiu czy też linii :) Dlatego zawsze staram się mieć w lodówce świeżą cukinię, paprykę i pomidory- świeże bądź z puszki- i jestem w stanie w naprawdę ekspresowym tempie zrobić pyszny obiadek. Wystarczy zeszklić na maśle cebulę i 2 ząbki czosnku, dodaję pokrojoną paprykę, cukinię i pomidory, duszę kilka minut, dodaję przyprawy- sól, pieprz i curry. Można dodać łyżkę koncentratu pomidorowego i trochę śmietany, jeśli mamy. Wszytko według uznania. Jeśli ktoś jest na tyle cierpliwy, to można ugotować makaron lub ryż, ja zazwyczaj w napadzie głodu szukam szybszych rozwiązań, dlatego przyrządzam kaszę kuskus. I obiad gotowy. Gwarantuję, że będzie smakował. Zwłaszcza tym, którzy lubią warzywa. Oczywiście można też dodać podsmażone mięso- polecam pierś z kurczaka- ale to już zajmie nieco więcej czasu :)

czwartek, 6 września 2012

Rogaliki z masą makową

Dzisiaj miałam ochotę na rogaliki. Mam rodzinny przepis na wspaniałe, kruche rogaliki od mojej  Cioci. Mam nadzieję, że nie obrazi się, jeśli wyjawię ten mały sekret :). Zazwyczaj te rogaliki mają nadzienie z domowej roboty powidłami, ale ponieważ zrobiłam je dla mojego M., są z nadzieniem z czarnego maku, który on uwielbia. Można też spróbować z musem jabłkowym. Też są pyszne. Jeśli kogoś ten opis zachęcił, podaję przepis:

Składniki:
3 żółtka
1/2 kg mąki
1kostka tłuszczu- ja używam "Kasi"
3 łyżki cukru
1 kostka drożdży (10 dag)
1/2 szkl. mleka

Mąkę przesiewamy, dodajemy żółtka, cukier i tłuszcz, uprzednio roztopiony i przestudzony. W mleku rozprowadzamy drożdże  z odrobiną cukru i mąki. Czekamy chwilę, aż zaczną rosnąć i dodajemy do mąki. Wszystko razem wyrabiamy i odstawiamy przykryte ściereczką na 1h aż wyrośnie.
Ciasto dzielimy na 4 części i rozwałkowujemy je w kształt koła. Następnie kroimy je nożem na 8 trójkątów. Na szerszym brzegu każdego trójkąta układamy łyżeczką  nadzienie (w moim przypadku użyłam gotowej masy makowej), zwijamy i formujemy kształt rogalika.
Można posmarować po wierzchu pozostałym białkiem. Pieczemy od 15 do 20 min. w temperaturze 180 st. C. Ja piekłam bez termoobiegu. Z tej porcji ciasta jak łatwo obliczyć wychodzą 32 rogaliki. Dlatego polecam od razu robić podwójną ilość, zwłaszcza jeśli spodziewamy się gości. Wszystkie znikną :)
Smacznego!